Na półce…

book-390277_960_720

 

 

 

 

 

 … zerknij i poleć lekturę innym !!!


  

DSC_0745 

Z dobrą książką startujemy w listopadzie, a więc miesiącu Uroczystości Wszystkich Świętych. Stąd też pierwsza propozycja ciekawej lektury nie może dotyczyć nikogo innego, jak tylko osoby, która świętość osiągnęła. Pochylamy się nad biografią wielkiego polskiego świętego – Ojca Maksymiliana Marii Kolbego. Znany jest przede wszystkim z heroicznego czynu. 30 lipca 1941 roku oddał życie za Franciszka Gajowniczka – sierżanta Wojska Polskiego II RP, więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Świadectwa wskazują, iż bunkier głodowy, w którym przebywali, o. Kolbe przez modlitwy i śpiew zamienił w kaplicę. W komorze śmierci żył 386 godzin, dzięki którym ofiarował Franciszkowi, który przeżył obóz, 54 lata życia. Warto zapoznać się bliżej z życiorysem „giganta” miłości do Niepokalanej, wizjonera, który wyprzedzał swoją epokę, a dzięki zaufaniu do Maryi, dokonywał rzeczy zaskakujących nawet dla swoich współbraci i przełożonych. Towarzysząc o. Kolbemu w jego życiu na kartach tej biografii znajdujemy wreszcie odpowiedź na pytanie, dlaczego był zdolny oddać własne życie za nieznajomego, i to w warunkach, w których instynkt nastawiony jest tylko na jeden cel – przeżyć. Mam nadzieję, że po tej lekturze rozpali się w każdym z nas pragnienie świętości, zgodnie z zasadą „święci rodzą świętych”.

………………………..

⇒ Warto też przeczytać krótki życiorys i wspomnienia Franciszka Gajowniczka, jak również wywiad
z Michałem Micherdzińskim, który był jednym z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie
KL Auschwitz:

Kliknij, aby przejść do strony


 

IMG_0920

Ks. Piotr Glas… Jak każdy, ma swoich zwolenników i przeciwników. Osobiście bardzo cenię sobie tego kapłana za prezentowany przez niego realizm wiary. W jego słowach nie znajdziecie Państwo kokieterii, poprawności politycznej czy owijania w bawełnę. Wszystko, co mówi, mówi z miłości do bliźniego, kierowany kapłańskim, duszpasterskim obowiązkiem dbania o powierzone mu owce w Kościele Katolickim. Proponowany wywiad rzeka traktuje o potędze Matki Bożej, walce duchowej i czasach ostatecznych, a to wszystko widziane oczami doświadczonego egzorcysty. Żyjemy w świecie, który potrzebuje ludzi mocno osadzonych na Ewangelii. Każdego dnia, jak Maryja musimy dokonywać wyborów. Nie ma już czasu na czekanie, obojętność, przyglądanie się z boku. W życiu duchowym nie ma przecież trzech dróg. Albo idziemy za Panem, albo za szatanem błądząc coraz bardziej. Lektura ta jest o tyle ciekawa i wartościowa, że pozwala nam spojrzeć krytycznie na Kościół, jako wspólnotę, a z drugiej strony daje nam do myślenia o nas samych, którzy tą wspólnotę tworzymy. Całość bowiem zawsze składa się z poszczególnych indywidualności. Ksiądz Glas nie pozostawia nas bez podania recepty na konkretną, jakościową zmianę naszego życia i duchowego odnowienia Kościoła. Jedno bez drugiego jest przecież niemożliwe. Jeżeli Kościół Chrystusowy jest bliski Twojemu sercu, a Twoje miejsce i rola w tym Kościele nie są Ci obojętne, to ta lektura jest dla Ciebie. Zachęcam też, aby sięgnął po nią każdy, kto z Kościołem jest na bakier, gdyż to puste miejsce w Kościele jest tylko Twoje i czeka na Ciebie. Chrystus potrzebuje dziś każdego serca i każdych dłoni, bo czas jest bliski…


 

DSC_0787

W styczniu proponuję lekturę Czcigodnego Sługi Bożego Abp. Fultona J. Sheena „Siedem Słów Jezusa i Maryi”. Kiedy rozmawiam z ludźmi o ich problemach, kiedy proszą mnie o modlitwę w trudnych sytuacjach, dochodzę do wniosku, że w większości przypadków wszystkie zaistniałe w ich życiu problemy, są wynikiem choroby, która zatruwa dzisiejszy świat. Co to za choroba? W rubryce rozpoznanie – napisałbym: „brak wartości słowa, brak poszanowania słowa, brak zaufania słowu, nieświadomość mocy słowa”. Wystarczy zajrzeć do Księgi Rodzaju, aby się przekonać, jaką moc ma Słowo: „A potem Bóg rzekł:” (Rdz 1,6). I się działo. On stwarzał Słowem. Wszystko rozpoczęło się od Słowa, które wypowiedział Bóg: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.” (J 1, 1-3). Książka, do której lektury bardzo zachęcam, pokazuje nam, co dzieje się w momencie, kiedy człowiek ma świadomość wiarygodności Boga i mocy wypowiadanego przez Niego Słowa, ale także zdaje sobie sprawę, że i jego słowo wypowiadane w stronę Boga – na które On czeka – ma moc sprawczą. Musimy zdać sobie sprawę, że skoro Bóg mówi: „Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.” (Iz 55, 10-11)to jest to dla nas wskazówka, że nasze słowa które wypowiadamy, obietnice i przysięgi które składamy, mają moc budować, albo niszczyć. Czytając tę książkę wręcz poczujesz, jaką moc ma słowo, co to znaczy być wiernym słowu i współpracować ze Słowem Boga. Mam również nadzieję, iż przekonasz się, że Bóg nie cofa wypowiedzianej obietnicy, i jeżeli tylko odpowiesz Mu na Jego Słowo, i będziesz wiernie trwał przy tym Słowie, twoje życie wróci na właściwe tory, a jeżeli tam jest, to Bóg jeszcze mocniej je utwierdzi.